poniedziałek, 15 czerwca 2015

Moje hafciarskie przyzwyczajenia

Postanowiłam, że i ja dołączę do zabawy, która od kilku dni krąży po blogach. Pierwszy raz zetknęłam się z nią na blogu Agnieszki.
A zatem czas zacząć:

1. Jaka jest Twoja ulubiona tkanina do wyszywania?

Kiedyś w ogóle nie wiedziałam, że jest taka różnorodność tkanin do wyszywania. W lokalnej pasmanterii był zazwyczaj jeden rodzaj kanwy, niewiadomego pochodzenia ;) Dopiero wracając po latach do haftu zaczęłam temat drążyć.
Jak większość zaczęłam od kanwy 14ct. Planując wyszywanie "Ostatniej wieczerzy" zamówiłam większą ilość kanwy w tym rozmiarze. Była to AIDA Zweigart. Niestety nie wiem co mnie podkusiło i zamówiłam wersję usztywnianą. Nie jestem z niej zadowolona i męczę resztki przy każdej możliwej okazji, bo szkoda mi ją wyrzucić.
Kolejny zakup wynikał z ciekawości i chęci sprawdzenia jak pracuje się z lnem. Wybrałam Belfast 32ct. Pierwsze próby są bardzo udane i ten rodzaj tkaniny z pewnością zagości u mnie jeszcze nie raz.
Do kolejnego większego projektu mam zamiar zakupić AIDĘ 16ct oraz w przyszłości planuję próby z 20ct.

2. Rysujesz na tkaninie kratki czy nie?

To zależy od wielkości projektu. Na małych wzorach raczej nie rysowałam. Przy większych zawsze kratki robiłam. Ale mam zamiar od tego odejść i pozostawić pole haftu "czyste".

3. Zaczynasz haftować na środku tkaniny, czy w rogu?

Duże hafty zawsze zaczynam w rogu. W którym to już zależy od mojego "widzimisię" ;) W mniejszych staram się wybrać jeden większy element i zaczynać od niego.

4. Wolisz trzymać robótkę w ręku, czy używać krosna lub stojaka?

Kiedyś wyszywałam trzymając robótkę w ręku. Ale to nie było to. Spróbowałam tamborka i przepadłam. Nie wyobrażam sobie już pracy bez porządnie napiętego materiału. Teraz coraz częściej używam do tego celu krosna. Czekam, aż mąż dorobi mi więcej ramek do stojaka, tak abym mogła na nim montować prace różnej wielkości.

5. Wolisz wzory w formie elektronicznej, czy papierowej?

Ogólnie wolę wersję papierową, chociaż zdarzyło się mi wyszywać przy komputerze i też nie było źle. Za papierem przemawia jego poręczność. Kartkę mogę wygodnie ulokować na krośnie i mam wszystko pod ręką.

6. Jaka jest Twoja ulubiona pora na wyszywanie?

Ogólnie każda :) W praktyce wyszywam w każdej wolnej chwili. Niestety tych ostatnio za dużo nie mam ;)

7. Wyszywasz wzór tak długo dopóki nie skończysz, czy zmieniasz co jakiś czas robótki?

Nie lubię wyszywać non stop tego samego wzoru. Szybko się nudzę ;) Aktualnie mam rozpoczęte 3 prace i zmieniam co jakiś czas. Ale głównie czas zajmuje "Ostatnia wieczerza" i SAL "Cztery pory roku". W międzyczasie zdarzyły się dwa obrazki okolicznościowe. Jeden czeka na oprawienie, a drugi jest na wykończeniu.

8. Czy masz jakieś UFOki? Jeśli tak, to ile?

Gdzieś na pewno jakieś UFOki się znajdą. Ale to jeszcze z czasów kiedy haft był chwilową zachcianką i nie biorę ich pod uwagę. Z prac, które rozpoczęłam po tym jak pasja pochłonęła mnie na nowo, póki co wszystkie co jakiś czas trafiają na tamborek. I mam nadzieję, że wszystkie uda się skończyć.

9. Czy podczas haftowania oglądasz filmy lub słuchasz muzyki?

W czasie gdy jestem sama z dzieckiem w domu i mam akurat chwilę, żeby przysiąść do haftu to w tle zawsze gra radio. Natomiast jak pojawia się mąż to zawsze kątem oka zerkam na seriale w TV ;)

10. Często bierzesz udział w SALach i innych tego rodzaju zabawach?

W pierwszej chwili gdy zobaczyłam czym jest SAL, chciałam się do wszystkich zapisywać. Całe szczęście rozsądek wrócił. Aktualnie zapisana jestem do dwóch takich zabaw. Pierwsza "Cztery pory roku" idzie pełną parą. Drugą jest SAL cytrusowo-warzywny i wstyd się przyznać, ale nie postawiłam w nim póki co ani jednego krzyżyka. Czasu brakuje. Ale w okolicach sierpnia mam nadzieję nadrobić zaległości.

11. Czy masz listę wzorów, które będziesz haftować, czy też kolejność jest spontaniczna?

Nigdy nie myślałam o żadnej liście. Mam kilka haftów, które chciałabym wyszyć w przyszłości, ale nigdy nie były to konkretne plany. Może czas najwyższy stworzyć sobie taką listę :)

niedziela, 31 maja 2015

SAL Chata za miastem - rezygnacja

Wpis Joanny z bloga Moje krzyżyki zachęcił mnie do napisania swoich spostrzeżeń na temat SAL-u "Chata za miastem".
Ostatnio zainteresowała mnie zamiana wzorów zapisanych w formacie .pdf, na format .xsd, ponieważ bardzo dobrze pracuje się mi z programem Pattern Maker for cross stitch. Dzięki instrukcji ze strony Narodowy podręcznik wyszywania i kilku dniach prób i błędów udało się. W pierwszej kolejności pobawiłam się ze schematem Ostatniej wieczerzy. Zadowolona z efektu postanowiłam przygotować sobie już schemat "Chaty za miastem".
Po zakończonej pracy rozczarowałam się bardzo efektem jaki zobaczyłam. Gotowy obrazek nie ma nic z uroku zdjęcia, które się mi spodobało.


Wybrany obrazek:

Efekt otrzymany w PM:
Zdecydowanie nie jest to efekt, który chciałam zobaczyć po wyszyciu obrazka. Dlatego zdecydowanie zrezygnuję z realizacji tego projektu.

Za jakiś czas postaram się wrzucić instrukcję zamiany plików .pdf na .xsd. Trochę pracy nad tym będzie, a muszę również kilka kroków dopracować.

czwartek, 7 maja 2015

SAL "Cztery pory roku" (4) - Lato

Kilka ostatnich dni poświeciłam na kolejną część obrazka z SAL-u "Cztery pory roku". Przyszedł czas na lato :) Praca postępuje dość szybko, a tutaj efekty:


Myślę, że jeszcze kilka dni i uda się skończyć krzyżyki. Później trochę więcej pracy będzie przy konturach.

Jakiś czas temu zapisałam się na SAL Cytrusowo-warzywny. Jeszcze nie miałam okazji nic zdziałać w tym temacie, ponieważ pochłonęły mnie inne projekty. Ale obrazki czekają na swoją kolej :)

A dziś trafiłam na kolejny SAL i nie mogłam się oprzeć - musiałam dołączyć ;) Jest to SAL "Chata za miastem" organizowany na blogu Kolorowy świat Fasoli. Obrazki mnie zachwyciły, a do wyhaftowania wybrałam taki:


Zapraszam serdecznie do komentowania :)

sobota, 2 maja 2015

Ostatnia wieczerza (4)

Na blogu długa przerwa, ale nie było się czym chwalić. Pracowałam nad metryczką, którą pochwalę się jak już mały człowieczek przybędzie na świat. Bardzo możliwe, że stanie się to już dzisiaj, dlatego postu można się spodziewać w niedługim czasie.

Ostatnie dwa tygodnie należały już do "Ostatniej wieczerzy". Niestety nie wiem jak to zrobiłam, ale nie zamówiłam sobie jednego z kolorów i skończył mi się w trakcie pracy. Nieszczęsny fragment musi poczekać na kolejne zamówienie.

Ogólnie praca szła bardzo przyjemnie. Przerzuciłam się na metodę parkowania i muszę przyznać, że był to "strzał w dziesiątkę". Praca nie jest taka monotonna i wydaje mi się, że postępy idą dużo szybciej. Dodatkowo nauczyłam się zaczynać i zakańczać nitkę bez konieczności obracania pracy na lewą stronę, co jest bardzo dużym ułatwieniem.

A tutaj już efekty:

Całość

Fragment, nad którym pracowałam przez ostatnie 2 tygodnie

 Postęp z ostatniego tygodnia

Zapraszam do komentowania.